|
Mario
|
przychodzi maz do domu i puka do drzwi,a tam zona z kochankiem w lozku: -chowaj sie Stefan!-krzyczy zona. -gdzie ?! -odpowiada kochanek -do szafy [pani wolnych obyczajów] i nie wylaz! wchodzi maz i kladzie sie spac jakby nigdy nic kolo zony.W nocy maz sie budzi i idzie do kuchni po cos na zab gdy nagle z szafy wychodzi owiniety w futro kochanek. -ktos Ty? co tu robisz?! -jestem molem -a futro? -zjem w domu ~~
znowu ta sama sytuacja wiadomo przychodzi maz do domu ale wczesniej zona z kochankiem w lozku maz puka do drzwi a zona krzyczy do meza zeby zaczekal.Zdenerwowana niewiedzac co ma robic krzyczy do kochanka: -SKACZ Franek! albo po nas ! -ale ... to jest [pani wolnych obyczajów] 10 pietro! -i co z tego skacz bede z Toba duchem! -no dobra mam nadzieje ze wiesz co mowisz gosciu skacze z 10 pietra i poobijany lezy na trawie pod balkonem. ZA ROG SIE SCHOWAJ ZA ROG-krzyczy kobita ~~
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ArTh00r
Circle of Nine Member
Ma?omówny
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 0
|
Najkrótszy kawał na świecie ? Euro 2012  ---------------------------------------- Co robią dwaj bracia kaczyńscy na polu tenisowym ? Grają w siatkówkę  ---------------------------------------- Dlaczego blondynka ma mózg wielkości orzeszka ? Bo jej spuchł 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
AnnOff
Ma?omówny
Offline
Wiadomości: 5
Nienawidzę ludzi.
|
Z okacji wielkanocy Hans przychodzi do żydów i mówi - z okazji wielkanocy każdy dostanie po jajku... wśród żydów wielkie poruszenie, cieszą się skaczą z radości -... metalowym prętem :S
Jaś postanowił się zbuntować i być niegrzeczny. No więc w niedzielę przy obiadku siedzi cała rodzina, wcina obiad, nagle jasiu piznął pięścią w stół i mówi -mamo! nienawidzę wszystkich ludzi! na co mama - to nie jedz :/
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
soul[9]
Circle of Nine Member
Ma?omówny
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 15
über pr0 sk1ll0r
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Spin
KoG Member
Ma?omówny
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 0
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pytasz czy mam kompleks Boga? Ja jestem Bogiem! 
|
|
|
|
|
|
|
|
Fimer[9]
|
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 07, 2007, 02:12:42 wysłane przez Fimer[9] »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
sniper
|
Na jednym brzegu rzeki stoi Baca, na drugim turysta. Turysta woła do Bacy: -Baco! Głęboka?! a, że był mocny wiatr, szum wody, straszny prąd w ogóle rzeki, to Baca niedosłyszał... -To nie Oka! To Dunajec! No to turysta słysząc inną odpowiedź, bo też przygłuchawy wchodzi do tej rzeki. Nagle jak go prąd nie porwie, tu go rzuca, wam wir jakiś wciąga - koszmar ;/ Po wyczerpującej walce z naturą wyczłapuje się na brzeg i mówi do Bacy: -Ja ci ch** ku*** dam do jajec...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Arwena
Ma?omówny
Offline
Wiadomości: 17
|
Dwie dinozaurzyce poszły na basen.Jedna sie kąpie,druga moczy tylko nogi. Jedna do drugiej: -a co ty sie nie kąpiesz? -okres mam -to co ty nie używasz owiec? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
deviance
|
stare ;p
Dla zająca zachciało sie seksu i w całej dżungli znalazł jeża i po chwili mówi: Jeż puść bąka żebym miał punkt odniesienia~~
Jedzie sobie dziadek maluchem strasznie zgarbiony. W pewnym momencie wyprzedza go BMW. Dziadek strasznie wystraszony nie zdazyl wychamowac na swiatlach i uderzyl w BMW. Z BMW wychodzi dwoch miesniakow. Jeden mowi do dziadka : -I co dziadek przyjebales ? -(dziadek przestraszony) tttaaak... -Masz kase ? -Nnnniiee... -A ubezpieczenie ? -Nieeee.... -A syna masz ? -Maaamm... -To masz tu komoreczke, dzwon po syna odrobi u mnie... ... podjezdzaja 3 Mercedesy klasy S wychodzi z nich paru pakerow. Jeden mowi do dziadka : -Co tatus, przyp*****lil w ciebie jak cofal ?
Patologiczna rodzina na wiejskiej melinie, naj_bana Krycha mówi do Zdzicha: - Zdzichu, ku_wa, ja chce komórke, wszyscy maja, ja tez chce ... - A tam! Daj mi spokój stara, pij! - Zdzichu komórke chce! - i marudzi, i marudzi caly wieczór Krycha - Dobra tam dobra, pij! - odburknął wkurzony juz Zdzisiek. Krycha sie naj_bała i zasnęła, a Zdzisiek naj_bany wyszed na plac, wziął kilka desek i gwozdzi, pozbijal jej komórke i poszed spac . W nocy nawalona ekipa zobaczyla, przechodzac, komórke i na deskach napisała sprayem "Krycha to k_rwa". Wstaje Zdzisiek na mega kacu wychodzi i widzi na komórce napis "Krycha to k_rwa" i drze sie do Krychy: - Krycha wstawaj, k_rwa, sms przyszed!
Przychodzi króliczek do misia i mówi: - Misiu.. mam do ciebie sprawe. - No słucham Cię , mów .. - No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnieść na 10 piętro w wiezowcu... i sam sobie chyba nie dam rady.. - Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu... Króliczek pomyślał chwile... i zgodził się... Misiu wciąga fortepian...1 piętro, i misiu mówi: - No teraz opowiedz mi ten kawał... - No dobra... i opowiedział misiowi kawał... i misiu posrał się , ze śmiechu... i tak samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze... Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zsapany powiedział: - No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich... - Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze śmiechu... - Ok, wal... - To nie ta klatka...
W lesie mieszka trzech nierozłącznych przyjaciół: Zając, Lis i Niedźwiedź. Pewnego dnia do Zająca przychodzi wezwanie do wojska. Przyjaciele są załamani. Lis i Niedźwiedź żałują rozłąki z wiernym kompanem. Nagle lis wpada na pomysł: - Inwalidów nie biorą do woja! - Ale jak tu zrobić z Zająca kalekę! - Patrz Zając to ma takie wielkie uszy, gdyby mu je tak ciachnąć... Zając się zgodził, ucieli mu uszy. Idzie na komisję poborową, wraca z zaświadczeniem: >>nie zdolny do służby wojskowej z powodu wady słuchu<<. Przyjaciele się cieszą, ale po tygodniu przychodzi wezwanie dla Lisa. Zając zaraz odgrywa się za uszy i mówi: - Co można uciąć Lisowi, może kitę... Lis z żlem rozstaje się z swoim pięknym ogonem. Idzie na komisję poborową, wraca z zaświadczeniem >>niezdolny do służby wijskowej z powodu braku ogona<<. Jednak jak to bywa w dow[cytrynka]ch, przychodzi wezwanie i dla Misia. Zając z lisem myślą co tu zrobić, bo Niedżwiedziowi nie ma co uciąć. Wreszcie mówi Lis: - Ty Niedźwiedź to jesteś taki silny chłop - Taki chłop z jajami - orzuca Zając Niedźwiedź na to: - O nie! Nie ma mowy! Jednak, gdy Misio był pijany ucieli mu co trzeba. Idzie na komisję poborową i wraca wściekły. Kumple pytają: - Co, jednak wzieli cię? - Nie, ale czytajcie: >>niezdolny do służby wojskowej z powodu platfusa<<
Płynie sobie żółw. Spokojnie... powoli... Nagle podpływa do niego rekin. Żółw nic, dalej pełen spokój. Rekin się zbliża opływa go dookoła. Żółw pełne spoko. Nagle rekin - cap - odgryzł żółwiowi nogę. Żółw na to: - Rzeczywiście, śmieszne, k***a, bardzo śmieszne.
Rosyjscy naukowcy po wielu latach badań ustalili, że gdyby całą wodę ze wszystkich oceanów, mórz, jezior, rzek, stawów, strumyków i wodę zawartą w atmosferze wpuścić do rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka musiałaby mieć taką długość, że ja p*****lę.
Jedzie autokar wypchany daunami i niestety sie popsul . Wychodzi kierowca naprawia naprawia nagle wybiega z autobusu jakis daun i krzyczy -JA WIEM CO SIE STALO JA WIEM CO SIE STALO ! kierowca: -zamknij ryj daunie nie przeszkadzaj naprawiam na to znowu daun : -JA WIEM CO SIE STALO JA WIEM CO SIE STALO ! kierowca : -zamknij sie nie widzisz ze naprawiam ? nie przeszkadzaj Daun znowu : -JA WIEM CO SIE STALO JA WIEM CO SIE STALO Na to kierowca : -dobra mow Daun : -AUTOKAR SIE ZEPSOL !
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
sniper
|
Nauczyciel pyta: – Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny? – 7. – A ile będziesz miał w następne? – 9. – Siadaj, pała! – Niech to szlag, pała w urodziny... ---------------------------------------------------------- Sekretarka z dyrektorem kochają się w biurze. Nagle warkocz sekretarki dostał się do niszczarki dokumentów. - Warkocz, warkocz! - krzyczy sekretarka. Dyrektor: - Wrrrrrrr, wrrrrrrr... ---------------------------------------------------------- Olla> kumaj akcje Olla> jestem w kościele, i przede mną siedzi ojciec z takim 3letnim dzieckiem Olla> i dziecko mówi 'tato, co tu jest napisane ?' i pokazuje na ławkę Olla> ojciec mu czyta 'arka gdynia to k****' Olla> dziecko po chwili namysłu 'tato, a co to arka gdynia?' ---------------------------------------------------------- Rozmawia dwoch kumpli: - Slyszales? Wynalezli nowy sposob na przedluzenie penisa! - Nie slyszalem... Mam duzego i nie interesuja mnie takie rzeczy. - Ja tez nie slyszalem. ---------------------------------------------------------- - Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że spałaś z moim mężem? - Nie. - Nie spałaś? - Nie chcę powiedzieć... ---------------------------------------------------------- - Puk..puk.. - Kto tam? - Twoja śmierć! - A idź w ***j!!! - No to piszemy: "Rak prostaty..." ---------------------------------------------------------- czym się różni podatnik od windowsa? wg urzędu skarbowego niczym - wykonuje nieprawidłową operację i zostaje zamknięty. ---------------------------------------------------------- Ojciec chciał oglądać mecz w TV, ale mu małe dziecko za bardzo przeszkadzało, więc zaprowadził je do jego pokoju, włączył adapter (taki jeszcze na czarne płyty), założył mu słuchawki na uszy i "puścił" bajkę. Po jakimś czasie słyszy dziwne odgłosy dobiegające z pokoju malca: "BUM BUM BUM ..." Ale że mu się ruszyć nie chciało, więc oglądał mecz dalej. Po jakimś czasie znowu słyszy coraz głośniejsze: "BUM BUM BUM ...." Więc postanowił jednak sprawdzić co się tam wyprawia. Otwiera drzwi i widzi malucha ze słuchawkami na uszach, walącego głową w ściane i powtarzającego ciągle : - Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! ...... Ojciec zdejmuje mu sluchawki, zakłada je na uszy a tam: Chcesz? Opowiem ci bajeczkę... Chcesz? Opowiem ci bajeczkę... Chcesz? Opowiem ci bajeczkę... ---------------------------------------------------------- Troche Stirlitza: Stirlitz poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków, ani nawet opieniek nie było. - Pewnie nie sezon - pomyślał Stirlitz siadając na zaspie.
Stirlitz, spacerując zimą nad brzegiem jeziora, ujrzał na nim ludzi. - Łyżwiarze - pomyślał Stirlitz. - Stirlitz - pomyśleli wędkarze.
Müller, wglądając przez okno, ujrzał podążającego gdzieś Stirlitza. - Dokąd on idzie? - pomyślał Müller. - Nie twój zasrany interes! - pomyślał Stirlitz.
Stirlitz się zamyślił. Spodobało mu się to, więc zamyślił sie jeszcze raz.
Muller jedzie po autostradzie swoim gestapowskim mercedesem 120 km/h a obok biegnie Stirlitz udajac ze sie nie spieszy....
- Stirlitz co jest lepsze radio czy gazeta? - zapytał podejrzliwie Müller. - Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia - odparł spokojnie Stirlitz.
- W kancelarii Rzeszy pojawił się sowiecki szpieg - stwierdził Himmler głęboko wpatrując się w oczy Müllera. - Wiem, to Stirlitz - odpowiedział Müller z zimna krwią. - Dlaczego go wiec nie aresztujesz? - Nie ma sensu. I tak się wykręci.
„Gratulujemy urodzenia syna” - przeczytał Stirlitz zaszyfrowaną depeszę. Rozczulił się. Przecież już dwanaście lat mija, jak opuścił ojczyznę...
Stirlitz zaatakował z nienacka. Znienacko bronił się tak jak umiał. A Umiał to też był nie lada zawodnik.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Mateusz
|
Kupiłem se auto pierdolona łade niechce [cytrynka] jezdzic [genitalia męskie]a na nia klade! Kolo odlecialo rura wydechowa nie chce ja tej kurwy łada jest [genitalia męskie]owa!
My sa kawalerzy [genitalia męskie]a nam zalezy! Wezmy se po kurwie az sie [genitalia męskie] urwie!
Siedziala na lipie wolala Filipie! Filipie Filipie podrap mnie po cipie ! ;d
|
|
|
|
|
Zapisane
|
[size  size]
|
|
|
|
sniper
|
Facet w aptece: -Poproszę nerwosol. -Słucham? -NERWOSOL KURW*!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ArTh00r
Circle of Nine Member
Ma?omówny
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 0
|
Przychodzi facet do lekarza z wielorybem w dupie Lekarz się pyta: co panu dolega ? Na to pacjent: mam problemy z Waleniem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|